![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |

|
Miłość jest uczuciem najpiękniejszym, ale i najtrudniejszym. Potrafi tworzyć, ale i niszczyć. Nie potrafimy jednoznacznie określić, czym ono jest, bowiem wiele ma twarzy. Nie możemy żyć, nie kochając. Jan Paweł II zawarł przekonanie, że człowiek nie może żyć bez miłości, bo jest ona podstawą człowieczeństwa. Każdy zastanawia się nad sensem życia. Kiedyś w rozmowie z przyjacielem Zygmuntem Dmochowskim pojawiało się pytanie, po co żyjemy? Ten 78 letni wspaniały człowiek tak odpowiedział. Myślę, że odpowiedź człowieka, który przeżył trzy ćwierćwiecza, powinna być jednoznaczna: „ żyjemy po
to, żeby zatrzymać teraźniejszość dla przyszłości, a jednocześnie z
uszanowaniem traktować przeszłość, bo z niej jesteśmy.” Taka jest moja dewiza i tak napisałem przedwczoraj do mojej koleżanki-poetki Lidii Węglarz, dziękując jej za zamieszczenie w alternatywnym piśmie literackim "Ulotna przestrzeń" siedmiu moich wierszy. Sądzę ,że jest to co większość nas czuje. Zygmunt Dmochowski także autor pięknego wiersza o Świeszu ma rację. Takimi samymi zasadami wydaje się kierować prof. Janusz Migdalski , który pojawił się w Swieszu w 1985 r. A oto wiersz Zygmunta Dmochowskiego
W GOŚCINIE U MOJEGO IMIENNIKA FRANCISZKA K. DMOCHOWSKIEGO
Znów
mogłem po latach -
niespokojny ptak zaczerpnąć
ciszy na Twoim
Swieszu gdzie
biel klasycznie w
fasadach jak
w akwareli Vogla –
palladiańsko spływa
po zboczu do jeziora Soczysty
chlorofil - redyk
jesionów i dębów spowijający
giezło pałacu wciąż
trwa jeszcze - niestrudzenie na
chwałę czasu co był się wypalił Pniemy
się ławą w milczeniu ku słońcu brnąc
w trawach i leszczynie świętej: pątnicy Słowa i Koloru z traktów –
-wsłuchani
w legendę i wielkość wpatrzeni w zapadający
się kształt -w Twoje dostojne przemijanie
Z Pleneru Poetyckiego Opole - Kujawy 2002
W dniu 14 maja 2009 roku spotkaliśmy się i w wyniku ożywionej, twórczej dyskusji powstała idea aby założyć dla Swiesza stronę internetową. I próbować na niej odpowiedzieć na powyższe pytania.
Z poczty . Dmochowski Zygmunt 10:24:41(2009.5.16)
- Jemu też należy się ten zaszczytny, królewski Medal.
Ciekawostka
Jadąc na spotkanie kolekcjonerów domowych jakie zorganizował ( 1 i 2 sierpnia 2009 roku)Janusz na drodze wiądącej do jego dworku spotkałem dziś już 81 letnia Pania Mariannę Michałowicz z domu Jankowska, córkę dawnego torfomistrza Świesza ,która z rozrzewnieniem wspomina ,że ponad 70 lat temu gdy była w 3 i 4 klasie przynosiła do dworku pełne kosze wiklinowe ryb od szczupaków, karpi , karaś do płoci.
- w II poł. XVIII w. medalem Sapere Auso udekorowany zostal osobiście przez króla St. Poniatowskiego Obywatel pow. radziejowskiego Józef Modliński - dziedzic Krzywosądzy, za usypanie grobli przez bagna Bachorzy! PS! Mało kto o tym wie. Jego synową była Gorecka - wnuczka Mickiewicza. Jest to powód dla dumy Kujawiaków, czym powinniśmy się szczycić.
Z Harrym Dudą byliśmy w Byczynie i przy grobie żony Janka Kalafusa, de domo Nowak, ktora była prawnuczką Bartka.
Co było ?. Co jest ?.I co będzie?
A u Janusza warto być. Ba tam trzeba być. A ja tam byłem
Z tego pobytu powstał taki filmik ( napewno nie ostatni) Park krajobrazowy
Park dworski (5ha)Wokół świeskiego dworu rosną trzy szpalery dorodnych lip. Jest ich tam blisko pięćdziesiąt. Obecny właściciel dworu prof. dr hab. Janusz Migdalski zastanawia się czy przypadkiem nie są to najstarsze okazy lip w Polsce. - Już w 1805 roku ówczesny właściciel Ksawery Dmochowski w swoich pamiętnikach porównywał aleje lipowe ze Świesza do lip w ogrodzie Saskim w Warszawie. Jest to park krajobrazowy z XVIII w. Na podstawie wspomnień Franciszka Salezego Dmochowskiego wiadomo, że park był prawdziwą ozdobą majętności. Wielki jak „Ogród Saski” ze szpalerami lipy szerokolistnej, jesionów, grabów, kasztanowców nawiązywał w swym układzie do wzorów francuskich, modnych w XIX w. Na filmiku widać liczne okazy sfotografowane przez nas tj. Mirka Kowalskiego i mnie podczas spaceru z Januszem. Naprawdę nie wiemy co posiadamy tak blisko. Karol Szmagalski
Muzeum domowe
Wieści ze Świesza
=======================================================================================================
Skarby
prowincji
============================================================================================================= Prezent kancelarii Senatu RP W miniony poniedziałek(13bm.) Kancelaria Senatu RP za pośrednictwem Gazety Pomorskiej przekazała unikalne wydawnictwo- album „Senatorowie” zmordowani, zaginieni, zmarli w latach II wojny światowej, na rzecz zbiorów Muzeum Domowego w Świeszu którego autorami są Dorota Mycielska i Jarosław Maciej Zawadzki, historycy z senackiej Kancelarii. Ostatnie wydanie jest już IV emisją Albumu i tzw. wydawnictwem limitowanym, które nie trafiło na rynek księgarski i jest tylko dostępne dla historyków i badaczy bibliotece senackiej. Najnowsza pozycja wydana sumptem Kancelarii Senatu RP została opatrzona słowem wstępnym autorstwa Andrzeja Krzysztofa Kunerta, kustosza pamięci narodowej. W albumie znajdują się unikalne fotografie nigdzie dotychczas nie publikowane. Najnowsza pozycja jest świetnym kompendium wiedzy o Polsce sanacyjnej i ludziach , którzy ją budowali, a tez przedstawiono w niej także znamienite postacie z regionu Kujaw i Pomorza, jak; Kazimierz Gruetzmacher z Czołówka pod Radziejowem, ks. Wacław Bliziński, niegdyś sekretarz generalny Konsystorza we Włocławku, Jerzy Busse z Inowrocławia, Jan Rudowski z Rypina, Jan Śląski z Torunia i ks. Feliks Bolt z Wąbrzeźna i Chełmna. Fot. Album1 i 2 – na zdjęciu; prof. dr hab. Janusz W. Migdalski podczas lektury wydawnictwa
Tekst i fot. Mirosław Kowalski ![]() ![]() ![]()
W 1985 roku, do Świesza przybył prof. dr hab. Janusz Migdalski i od razu nastały lepsze czasy dla dawnej siedziby ziemiaństwa kujawskiego, które trwale zapisało się tak w historii Polski, jak i literaturze polskiej. Onegdaj, w tym dworze Franciszek Ksawery Dmochowski, przetłumaczył po raz pierwszy na język polski Iliadę Homera, a w latach 1806-30 zostały spisane dzieje majątku i jego współczesne życie przez syna Ksawerego, Salezego Dmochowskiego. Początek XVIII wieku właścicielami Świesza był ród Gąsiorowskich. Pod koniec XIX wieku majątkiem zarządzała rodzina Sulimierskich. Ostatnimi właścicielami dworu i majątku była rodzina Zalewskich h. Rawicz.. Gdy profesor przed dwudziestoma laty, zamieszkał w świeskim dworze, był on praktycznie ruiną. Teraz z mozolną pieczołowitością został przywrócony do pierwotnego blasku i aktualnie jest prawdziwą perłą architektoniczną na kujawskiej ziemi, a od kilku lat wiekowa rezydencja za sprawą naukowca zamienia się w Domowe Muzeum. Z wielką starannością właściciel urządził swoje Muzeum, w którym gromadzi sprzęta domowe sprzed lat. Jak przystało na Muzeum, jest również galeria obrazów, gdzie odbywają się czasowe wystawy.W muzealnych zbiorach znajdują się eksponaty związane z epoką napoleońską i księstwem warszawskim, oraz polskim ziemiaństwem. W księgozbiorze znajduje się pierwszy przekład Iliady Homera i wiele innych „białych kruków”. Przed kilkoma dniami świeskie Muzeum Domowe wzbogaciło się kolejny cenny eksponat, tym razem prof. Janusz W. Migdalski zakupił cenny fortepian koncertowy sprzed 15. laty wiedeńskiej firmy SCHweighofer solne, które ma być początkiem kącika chopinowskiego w Jego Muzeum. Natomiast 27 i 28 czerwca w świeskim Muzeum odbędzie się spotkanie kolekcjonerów z udziałem włocławskich i grudziądzkich kolekcjonerów i miłośników sztuki dawnej, które poprzedzi projekcja filmu o rodach Duninów i Borkowskich, oraz prelekcja Marii i Marka Sandeckich, włocławskich kolekcjonerów urządzeń pomiarowych, a także wykład gospodarza o idei Domowych Muzeów. Pianista- przy fortepianie prof. dr. hab. Janusz W. Migdalski, który w czasach szkolnych, również był uczniem włocławskiej szkoły muzycznej, w klasie akordeonu. ![]() W dniu 10 pażdziernika 2009 roku gościliśmy u Władysława Wojciechowskiego w Komornikach k/Poznania pasjonata maszyn do szycia. ![]()
Co nowego nas czeka w przyszłości
O Januszu Migdalskim
dr
hab. inż. prof. MIGDALSKI
Janusz - ur.
17.01.1935 w
Piołunowie niedaleko Byczyny w gminie Radziejów.. Średnią
szkołę techniczną
skończył we Włocławku. Przez wiele lat naukowiec Akademii
Techniczno-Rolniczej
w Bydgoszczy i Wojskowym Instytucie Lotniczym w Warszawie. Zajmował się
metrologia klasyczną i statystyczną, teorią i inżynierią
niezawodności.
Publikacje: Podstawy strukturalnej teorii
niezawodności, Kielce (1978);
Niezawodność systemów, Warszawa (1978); Poradnik
niezawodności t. I, Podstawy
matematyczne (red.), Warszawa 1982; t. 11
- Inżynieria niezawodności
(red.), by-Warszawa (1992); Niezawodność systemów
metrologicznych, Poznań
(1992), Inicjator i redaktor wkładki Niezawodność w
Przeglądzie
Elektrotechnicznym (od 1984). Medal Edukacji Narodowej, Warszawa
(2000); MAN OF
THE YEAR (2000) przez ABJ.
Janusz stwierdza , że : „Wielkie muzea mogły powstać tylko dzięki zbiorom możnych i panujących „ A domowe muzea to przyszłość - trzeba, warto , powinno się pozostawić po sobie wiele faktów, rzeczy, spraw aby ocalić od zapomnienia naszą historię i czerpać z niej doświadczenia dla przyszłości. A oto eksponat – ozdobna patera, wykonana w znanej pracowni Maeka na Śląsku w XIX wieku, oraz
ponad dwadzieścia tomów niemieckiej encyklopedii
„Sztuka Świata”.
Na
prośbę Kancelarii Senatu RP uaktualnia dane biograficzne
dotyczące Kazimierza Gruetzmachera,
który w latach 1922-27 zasiadał w Senacie II RP, a swego czasu w 1909 roku poślubił Marię Zaleską w tutejszym majątku Jana Zalewskiego, poprzedniego właściciela, świeskich dóbr.
Myślę ,że zawsze warto marzyć aby to sie udało. Marzenia bowiem to sens naszego działania - to sens naszego życia. Marząc ciągle do czegoś dążymy, mamy sens tego co przed soba stawiamy. Warto jednak być realista . Pojedyńczy człowiek może sporo ale nie wszysto. Potrzeba wspóldziałania innych a zwłaszcza władzy , sponsorów. I o to apeluję do : starostwa, władz gmin aby wspierać te różne inicjatywy. To przecież wspaniała reklama, promocja tego terenu. Karol Szmagalski A oto migawki tego co można wiązać z Janusza marzeniami, to co w lużnej ożywionej, twórczej rozmowie zasygnalizował.
Aleksandra Sas Wisłocka „Rapsodia
miasta” =======================================================================================
Zygmunt Dmochowski Trzynaście wersów pamięci
Powracam myślą do
tamtego małego Miasteczka na zgrzebnej górze
pooranej zmarszczkami czasu szamoczącego się w
przetokach czerwieni i czerni kujawskiego Benares -
tabernakulum żaru z początku drogi
wyboistej do Elidy Moje myśli dotykają
spraw które umarły: Potarganych Aniołów
płonących na wichrze wielopola figur
woskowych i arlekinów przemykającego się
wśród kamieni Boga szaleńców
rozsadzających spojenia ciszy przyjaźni żyznej jak
pszeniczny czarnoziem Płowiec rozstania za cenę
połowy człowieczej śmierci moje myśli dotykają spraw które we mnie żyją ====================================================== Małgorzata Pietrzak - Kobiety Wszystkie jesteśmy Ewy składamy dłonie do
modlitwy wszystkie jesteśmy Ewy kusząc jabłkiem ciała jesteśmy zawsze pod
ręką
Z tej ziemi jestem zaowocowałam kujawskim deszczem z tej ziemi jestem złotobrązowym liściem Małgorzata Pietrzak
Studiuję ciebie wymieniamy się sobą obecność Małgorzata
Pietrzak
========================================================================= Co w okolicy się dzieje
=================================================================================
A oto ich wykaz:
![]() ![]() Strona w budowie projekt
2009.5.15 godz. 15,oo aktualizowano: 20010.12.21 godz.22,oo |